Wtorek, 4 sierpnia 2026
Imieniny: Dominik, Protazy, Jan
Polityka krajowa

7 proc. na obronę i wspólna deklaracja. Szczyt wschodniej flanki w Gdańsku

25.06.2026 Wideo
7 proc. wydatków na obronę w Polsce i ostrzeżenie przed Rosją wybrzmiały najmocniej podczas Szczytu Wschodniej Flanki w Gdańsku.
Wideo 7 proc. na obronę i wspólna deklaracja. Szczyt wschodniej flanki w Gdańsku

Gdańsk miejscem spotkania państw wschodniej flanki

W Gdańsku odbył się drugi Szczyt Wschodniej Flanki, zorganizowany równolegle z Konferencją Odbudowy Ukrainy. W rozmowach uczestniczyli prezydenci Litwy i Rumunii oraz premierzy Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji. Do stołu usiedli także przedstawiciele instytucji europejskich, w tym szefowa Komisji Europejskiej i komisarz ds. obrony. Główny temat był jeden: bezpieczeństwo wschodnich granic Unii Europejskiej i wspólna odpowiedzialność za ochronę regionu.

Spotkanie zakończyło się przyjęciem Deklaracji Gdańskiej. Dokument wyraźnie wskazuje, że Rosja pozostaje największym, bezpośrednim i długoterminowym zagrożeniem dla bezpieczeństwa, pokoju i stabilności obszaru euroatlantyckiego. Sygnatariusze podkreślili też znaczenie utrzymania silnych więzi transatlantyckich oraz ścisłej współpracy obronnej ze Stanami Zjednoczonymi. W praktyce oznacza to dalsze zacieśnianie współpracy wojskowej, inwestycji infrastrukturalnych i zwiększania wydatków na bezpieczeństwo.

"Cieszę się, że kolejny raz wschodnia flanka z pełnym wsparciem Unii Europejskiej pokazała dziś pełną jedność oraz solidarność. Niech to będzie znak ostrzegawczy dla tych, którzy planują coś złego wobec nas"

Donald Tusk, premier

"Polska od lat nalegała, aby obrona wschodniej flanki była odpowiedzialnością całej UE. Dlatego dziś w tym gronie rozmawialiśmy z szefową Komisji Europejskiej i komisarzem ds. obrony"

Donald Tusk, premier

"Nie mamy wątpliwości, że obecność i współpraca z USA dobrze służy bezpieczeństwu Europy i państw wschodniej flanki"

Donald Tusk, premier

Dla państw regionu to ważny sygnał polityczny i wojskowy. Kraje położone najbliżej Rosji, Białorusi i Ukrainy od dawna podkreślają, że zagrożenia na tej granicy nie są problemem wyłącznie lokalnym. W Gdańsku ten postulat został powtórzony bardzo wyraźnie: bezpieczeństwo wschodniej flanki ma być zadaniem całej Unii Europejskiej. Uczestnicy spotkania wskazali też, że utrzymanie jedności Zachodu ma dziś kluczowe znaczenie dla stabilności w Europie.

To było drugie spotkanie w tym formacie. Pierwszy szczyt odbył się w Helsinkach w 2025 roku i tam zainicjowano współpracę państw flanki wschodniej w tej formule. W Gdańsku podkreślano, że potrzebna jest ciągłość rozmów i dalsza koordynacja działań, bo sytuacja bezpieczeństwa w regionie pozostaje niestabilna. Liderzy zwracali uwagę, że najbliższe tygodnie i miesiące mogą przynieść kolejne napięcia oraz różne formy eskalacji.

"Ustanowiliśmy ten format wspólnie wraz z krajami flanki wschodniej w zeszłym roku w Helsinkach. W tej chwili spotykamy się po raz drugi i ważne jest, abyśmy kontynuowali te prace"

Petteri Orpo, premier Finlandii

"Podzielamy bez wyjątku opinię, że sytuacja jest bardzo niestabilna. Można spodziewać się rozmaitego typu eskalacji w najbliższych tygodniach i miesiącach. Będziemy chcieli przygotować się jako grupa państw bezpośrednio wystawionych na to ryzyko, bo graniczących z Rosją, Białorusią, Ukrainą"

Donald Tusk, premier

Wspólna obrona, wydatki i przygotowanie obywateli

Przyjęta deklaracja obejmuje nie tylko polityczne stanowisko wobec Rosji, ale także konkretne kierunki działań. Państwa flanki zapowiedziały rozwój wspólnych projektów obronnych, modernizację infrastruktury i dalsze zwiększanie nakładów na bezpieczeństwo. Jednocześnie wszyscy uczestnicy wskazali na konieczność szerokiego wsparcia dla Ukrainy: militarnego, finansowego i politycznego. Potwierdzono również poparcie dla integracji Ukrainy ze strukturami euroatlantyckimi.

W Gdańsku mocno wybrzmiała kwestia przygotowania państw i społeczeństw na zagrożenia. Mówiono nie tylko o ochronie granic i terytorium, ale także o budowaniu mechanizmów planowania oraz gotowości obywateli. W ocenie uczestników chodzi o obronę zasad, które łączą kraje regionu, a nie wyłącznie o reakcję wojskową. Zwracano uwagę, że odkładanie takich działań na później może osłabić bezpieczeństwo całej flanki.

"Potrzebne są nam mechanizmy niezbędne do planowania i przygotowania obywateli. Robimy coś więcej niż ochrona terytorium. Chronimy zasady, które łączą nasze kraje. Bezpieczeństwo flanki stanowi o naszym bezpieczeństwie. Nie odwlekajmy tego."

Gitanas Nauseda, prezydent Litwy

"Jedność powinna dotyczyć północy i południa, powinna sięgać od wschodu do zachodu i obejmować także basen Morza Czarnego"

Nicușor Dan, premier Rumunii

Podczas szczytu przypomniano też o konkretnych działaniach podejmowanych przez poszczególne państwa. Szwecja wskazała na zdecydowane działania wobec tzw. floty cieni i na ochronę zasobów morskich na Morzu Bałtyckim zgodnie z prawem międzynarodowym. To ważny element bezpieczeństwa regionu, bo Bałtyk pozostaje jednym z kluczowych obszarów strategicznych dla państw północno-wschodniej Europy. Z kolei państwa regionu podkreślały, że obrona flanki wymaga spojrzenia zarówno na północ, jak i południe Europy.

"Szwedzkie władze wciąż działają w sposób zdecydowany wobec floty cieni, podtrzymując prawo międzynarodowe. Bronimy zasobów morskich znajdujących się na flance wschodniej, na Morzu Bałtyckim"

Ulf Kristersson, premier Szwecji

"Potrzebujemy siły, aby zapewnić pokój"

Ulf Kristersson, premier Szwecji

Polska i region zwiększają nakłady na bezpieczeństwo

Jednym z najmocniejszych wątków spotkania były wydatki na obronność. Podkreślono, że kraje położone na wschodniej flance ponoszą dziś największy ciężar inwestycji obronnych na rzecz całej Europy. Polska została wskazana jako jeden z liderów pod względem poziomu środków kierowanych na obronę i bezpieczeństwo. Ma to również wzmacniać relacje z USA, które uczestnicy uznają za ważny filar bezpieczeństwa regionu.

"Na obronę bezpośrednio i na rzeczy związane z obroną to będzie 7%, więc udział rzeczywiście bardzo duży, bardzo solidny"

Donald Tusk, premier

O skali wysiłku mówiły też inne państwa. Premier Estonii zaznaczył, że w ostatnich sześciu miesiącach podjęto wiele ważnych działań służących zwiększeniu bezpieczeństwa, a wydatki Estonii na obronność sięgają 5,4 proc. PKB. To pokazuje, że państwa regionu nie ograniczają się do deklaracji politycznych, ale przekładają je na konkretne decyzje budżetowe. Wspólna linia jest wyraźna: większe zagrożenie oznacza większe inwestycje i szybsze tempo działań.

"Ostatnie 6 miesięcy to czas podejmowania wielu ważnych działań dla wzmocnienia obronności i bezpieczeństwa. 5,4% PKB to jest poziom wydatków Estonii na obronność"

Kristen Michal, premier Estonii

W dyskusji pojawił się także europejski program SAFE. Jak wskazano, aż 76 mld euro z tego projektu wykorzystują właśnie kraje flanki wschodniej. Według uczestników to dowód, że państwa regionu biorą na siebie szczególną odpowiedzialność za bezpieczeństwo całej Europy. Jednocześnie ma to być praktyczny wymiar europejskiej solidarności, bo inwestycje realizowane na wschodzie mają wzmacniać ochronę całej wspólnoty.

"Te kraje przeznaczają największą część swojego PKB na obronność, biorąc odpowiedzialność za bezpieczeństwo całego regionu. Jeśli spojrzeć na program SAFE, to 76 mld euro z tego projektu wykorzystują właśnie kraje flanki wschodniej. To dzieje się w imię solidarności całej Europy"

Andrius Kubilius, komisarz ds. obrony
  • Drugi Szczyt Wschodniej Flanki odbył się w Gdańsku, a pierwsze spotkanie tego formatu zorganizowano w Helsinkach w 2025 roku.
  • Polska zapowiedziała przeznaczenie 7 proc. na obronę bezpośrednio i działania związane z obronnością.
  • Estonia zadeklarowała wydatki obronne na poziomie 5,4 proc. PKB.
  • Ostatnie 6 miesięcy wskazano jako okres intensywnych działań wzmacniających bezpieczeństwo w regionie.
  • 76 mld euro z programu SAFE ma trafić do krajów wschodniej flanki.
  • W szczycie uczestniczyli przywódcy Litwy, Rumunii, Finlandii, Estonii, Łotwy i Szwecji oraz przedstawiciele instytucji europejskich.

Spotkanie w Gdańsku zakończyło się potwierdzeniem jedności państw wschodniej flanki i pełnego wsparcia ze strony Unii Europejskiej dla działań wzmacniających bezpieczeństwo regionu. Wspólny przekaz był spójny: Rosja pozostaje najpoważniejszym zagrożeniem, dlatego potrzebne są szybkie decyzje, wspólne inwestycje i dalsza koordynacja. Równolegle utrzymano silne poparcie dla współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i dla dalszego wspierania Ukrainy. Najbliższe tygodnie i miesiące mają pokazać, jak szybko deklaracje z Gdańska zostaną przełożone na kolejne działania.