Odblaski po zmroku - drobny element, który może uratować życie
Krótsze dni to większe ryzyko na drogach. Pieszy bez odblasków to ledwie 20 metrów widoczności - z odblaskiem aż 150. Sprawdź, jak chronić siebie i innych!
Coraz wcześniejszy zmrok sprawia, że piesi, rowerzyści i inni uczestnicy ruchu są słabiej widoczni dla kierowców. Ci z kolei mają mniej czasu na reakcję. Nawet najkrótsza trasa może być niebezpieczna, gdy nikt nie zadba o swoją widoczność. Rozwiązaniem są odblaski - tanie, proste i skuteczne.
Bez elementów odblaskowych pieszy nocą jest dostrzegany dopiero z kilkunastu metrów. To zbyt mało, by kierowca mógł cokolwiek zrobić. Dzięki odblaskowi osoba staje się widoczna nawet z odległości 150 metrów. To realnie zwiększa szansę na hamowanie lub bezpieczne ominięcie.
Mgła, deszcz czy światła innych pojazdów dodatkowo pogarszają widoczność. Odblaski odbijają światło reflektorów i „przebijają” mrok. Działają niezależnie od tego, czy są to opaski, zawieszki, kamizelki, czy elementy wszyte w ubranie. Ważne, by były widoczne ze wszystkich stron.
Odblaski to nie tylko obowiązek dzieci w drodze do szkoły. Powinni je nosić wszyscy: piesi, rowerzyści, użytkownicy hulajnóg, a nawet osoby prowadzące motocykl. To szczególnie istotne poza terenem zabudowanym, gdzie przepisy nakazują ich używanie po zmroku. Mandat to jedno, ale ryzyko wypadku to coś znacznie poważniejszego.
Aby odblask działał, powinien być umieszczony na wysokości rąk, kolan lub pleców - tam, gdzie trafiają światła samochodu. Warto też stawiać na produkty certyfikowane, które dobrze odbijają światło nawet podczas opadów.
Zadbaj o swoją widoczność, bo to inwestycja, która może uratować zdrowie i życie. Gdy zmrok zapada coraz szybciej, odblaski powinny stać się codziennym nawykiem każdego z nas.
Widoczność to bezpieczeństwo - nie tylko Twoje, ale i innych na drodze.
Źródło: policja.gov.pl